O wyznawcy Boga! Nie przejmujcie się małą liczebnością

growing-plant

Krakowscy bahaici otrzymali piękny list od Narodowego Zgromadzenia. Dzielę się nim, szczególnie przez wzgląd na Marcina, który lada dzień wyprowadza się do Ziemi Świętej. Kraków cały czas pamięta o Tobie!

*
Drodzy Przyjaciele!

Narodowe Zgromadzenie przeczytało z zainteresowaniem protokoły z ostatnich
dwóch Waszych spotkań. Zgromadzenie cieszy się, że spotykacie się regularnie
i koncentrujecie się na najważniejszych zadaniach Planu 5-letniego.

Chcielibyśmy przywołać cytat z „Tablic Boskiego planu” i zaproponować,
abyście zastanowili się nad jego treścią:

O wyznawcy Boga! Nie przejmujcie się małą liczebnością, ani niech nie
zniechęcają was masy niewierzącego świata… Pięć ziaren pszenicy zostanie
obdarzone niebiańskimi błogosławieństwami, podczas gdy tysiące ton kąkola
[chwastu] nie przyniosą efektu czy rezultatu. Jedno owocodajne drzewo
będzie sprzyjało życiu społeczeństwa, podczas gdy tysiące lasów dzikich
drzew nie wyda owoców. Pole jest pokryte kamieniami, ale drogocenne kamienie
są rzadkie. Jedna perła jest lepsza niż tysiąc pustkowi piasku, zwłaszcza
perła wielkiej wartości, która otrzymała boskie błogosławieństwo. Niedługo
tysiące innych pereł powstanie z niej. Kiedy taka perła zaznajomi się i
połączy ze zwykłymi kamieniami, one również zmienią się w perły.
(…) nie odpoczywajcie, nie szukajcie spokoju, nie przywiązujcie się do
luksusów tego ulotnego świata, uwolnijcie się od wszelkiego przywiązania,
starajcie się sercem i duszą w pełni umocnić się w Bożym Królestwie.
Zdobywajcie niebiańskie skarby. Dzień po dniu stawajcie się coraz bardziej
oświeceni. Dążcie coraz to bliżej i bliżej do progu jedności. Stańcie się
uosobieniem duchowych łask oraz miejscem świtania bezkresnych świateł!…
(„Tablice Boskiego planu” objawione przez ‘Abdu’l-Bahę bahaitom Ameryki
Północnej, „Tablets of the Divine Plan Revealed by ‘Abdu’l-Baha to the North
American Baha’is”, s. 86-88)

Narodowe Zgromadzenie ma nadzieję, że będziecie kontynuować realizowanie
ambitnych, jednakże osiągalnych planów dzielenia się Przesłaniem po
konferencji we Frankfurcie.

Jeżeli chodzi o nauczycieli, muszą oni całkowicie pozbyć się starych szat i
przyoblec się w nowe. Jak powiedział Chrystus, muszą oni osiągnąć stan
zmartwychwstania – to znaczy, podczas gdy po raz pierwszy zrodzili się z
łona matki, tym razem muszą przyjść na świat z łona świata natury. Tak samo
jak są oni teraz całkowicie nieświadomi doświadczeń świata płodowego, muszą
również zapomnieć całkowicie o ułomnościach świata natury. Muszą być
ochrzczeni przez wodę życia, ogień miłości Bożej oraz tchnięcia Ducha
Świętego; muszą zadowolić się małymi ilościami pożywienia, ale zaczerpnąć
wielką porcję z boskiego stołu. Muszą uwolnić się od pokus oraz chciwości i
być przepełnieni duchem. Dzięki ich czystemu tchnieniu muszą zamienić
pospolity kamień w olśniewający rubin oraz muszlę w perłę. Jak chmura
wiosennego deszczu muszą przemienić czarną ziemię w różany ogród i sad.
Muszą przemienić ślepca w widzącego, głuchego w słyszącego, zgaszonego w
rozpalonego i promieniejącego i ożywić umarłego.
(„Tablice Boskiego planu” objawione przez ‘Abdu’l-Bahę bahaitom Ameryki
Północnej, „Tablets of the Divine Plan Revealed by ‘Abdu’l-Baha to the North
American Baha’is”,
s. 86-88)

Narodowe Zgromadzenie jest z Wami i modli się, aby zobaczyć Waszą wspólnotę
kwitnącą i z obfitością działań podstawowych oraz nowymi wyznawcami.

Advertisements

Równość pomiędzy kobietami a mężczyznami.

Image
 
 Świat ludzi ma dwa skrzydła – jedno to kobiety, a drugie mężczyźni. Ptak nie może latać dopóki oba skrzydła nie są jednakowo rozwinięte. Jeśli jedno skrzydło pozostanie słabe, lot jest niemożliwy. Dopóki świat kobiet i świat mężczyzn nie staną się sobie równe w dochodzeniu do cnót i doskonałości, nie można osiągnąć pomyślności i dobrobytu tak, jak należy.
Abdu’l-Baha
 
Odnosząc się do poprzedniego wpisu Zmiany, nie można urzeczywistnić systemu nagrody i kary bez ustanowienia równości między kobietą a mężczyzną. Chwila, w której kobiety i mężczyźni zaczną pracować wspólnie dla dobra ogółu na rzecz sprawiedliwości będzie momentem zwrotnym historii. Bez strachu i lęku przed stratą będącą tylko wytworem myśli. Współpraca pierwiastków męskiego i żeńskiego odsłania piękno – te dwa filary są źródłem życia dla świata. Tak się dzieje, bo przecież ze związku kobieta – mężczyzna rodzą się ludzie.
 
Jak dopuściliśmy do tego, że ta święta relacja tak patologicznie się wypaczyła tętniąc wibracją chaosu i kłamstwa wpuszczając toksyczny jad do struktur, które sama buduje? Zastanawiam się, gdzie się geneza tego pomieszania i czy zawsze tak było, że męska fizyczna siła dominowała nad delikatnością kobiecą. Wszechświecie, miejsce, w którym jesteśmy, na każdym kroku subtelnie się drze i scala, wskazując na równowagę i harmonię między dwoma siłami: plusem i minusem, dniem i nocą, ciepłem i zimnem, i bynajmniej nie rozchodzi się tutaj o równość dosłowną, bo każdy wie jak się różnimy nawet na przykładzie masy czy wzrostu. Bardziej zwróćmy uwagę, jak siły przeplatają się razem będąc źródłem energii dla świata – energii nieskrępowanej, niczym twórczej myśli.
 
Wszystko co istnieje jest wynikiem relacji między wibracją a materią. Wibracja jest twórczą męską energią, której przeciwstawia się materia, będąca odbiorczą siłą żeńską. 
Kymatica” (reż. Benjamin Stewart, 2009)
 

Jest wiele połączeń do zmiany bądź do poprawy między nami, skupię się na dwóch. Pierwszym jest władza, ona jest najsilniejsza i to pod jej dyktandem człowiek zapomina o drugim człowieku, już nie patrząc na niego jak na zjawisko cudów, jakie przejawia, tyko jak na wroga, którego trzeba ograniczyć, bo mi zagraża. Właśnie ta dysfunkcja jest powszechnie obecna w związkach kobieta – mężczyzna. Z perspektywy mężczyzny mogę powiedzieć, że jest to przyjemne czuć władzę w tej relacji, ale już każde próżne wyobrażenie o jej osłabieniu może wpędzić w hierarchiczny błędne myślenie, że kobieta powinna być pod panowaniem mężczyzny. I tak samo się dzieje, gdy role są odwrócone.

Odnosząc się do cytatu, taka postawa nie wzbije nas do lotu w odkrywaniu bezkresnego, za to na własną prośbę miota nami na pustkowiu oddalenia, rodząc coraz większą frustracje, która jest odbiciem tego na co codziennie patrzą nasze oczy. Całą odpowiedzialność za patologię świata braku sprawiedliwości i bałagan jaki przejawiamy bierze na swoje barki związek mężczyzna – kobieta. Związek ten jest źródłem zatrutym i źródłem uzdrawiającym. Pamiętajmy, że im potężniejsze są więzi równości tym stabilniej szybujemy w dochodzeniu do cnót i doskonałości.

Dwa filary, nagroda i kara jak kobieta i mężczyzna, będą napędzać zdrowo światową cywilizację  w momencie jak postawimy znak równości między kobietami i mężczyznami. Jest to oczywiste wyzwanie w odniesieniu do tego co dzieję się na tej płaszczyźnie, ale nic bardziej fascynującego nie ma niż praca w tej materii. To drzewo tworzy dzieci, rodziny, silne społeczeństwa, państwa . Karą jest płytkość i sztuczność, nagrodą jest obfitość i świadomość że związek jest świętością za którego kanałem przelewa się ściek bądź krystaliczny strumień.

Następna część z której zrobiliśmy produkt i przedstawienie teatralne będące pośmiewiskiem związku kobieta – mężczyzna jest seks. Mieszając tą kwestie z błotem poniżenia, perwersji, stworzyliśmy chaos, którego zboczenia stały się nawet towarem na sprzedaż. Obdzierając seks ze świętości nadajemy mu wagę zakazanego owocu, którym de facto nie jest. Bo jak może być jeśli jest w lwiej części przyczyna naszego istnienia. Edukacja w tej sprawie jest nadrzędnym sposobem, aby umocnić nas jako społeczeństwo mające w swoich portalach nieskrępowany niczym potencjał do oczyszczania tego bezdennego oceanu jakim jesteśmy, życia. Podaję link do filmu mówiącym jak poprawić i docenić rolę sexu jako praktyki umożliwiającej wnieść wartość do tego aktu (http://www.youtube.com/watch?v=gxL7AEb8LQY) (http://www.youtube.com/watch?v=hv3De7sjr1g)  Oczywiście są tam rzeczy z którymi nie trzeba się zgadzać, ale pomijając to można się zagłębić w samą esencję jaką umożliwia nam seks.  W odniesieniu do nagrody i kary, kobiet i mężczyzn rolę moim zdaniem większą do odegrania mamy my mężczyźni, ponieważ w obliczu tak silnego poczucia władzy nie będzie nam łatwo, aby się nagle tym dzielić z kimś kto w naszym pokoleniowym modelu jest na niższym szczeblu. Kobiety w tym przypadku powinny umocnić nas w przekonaniu że tylko we współpracy na równym poziomie możemy dać naszym dzieciom przestrzeń do wznoszenia się ponad zesztywniałą z zimna strukturę stereotypów. Jak niewypowiedzianie twórczo maluje się przyszłość w barwach takiego spojrzenia. Wybór należy do nas!
 
 ZtB

Bahaizm wywodzi się z babizmu

pokój gdzie Bab sie objawil

Buszując po internecie trafiłem na ciekawe a nieznane mi dotychczas wyznanie o także nic nie mówiącej mi nazwie – Bahaizm. Szukając czegoś więcej na temat ów wyznania trafiłem na wiki która stwierdza, że bahaizm wywodzi się z babizmu. Nie mając pojęcia czym jest babizm dowiaduję się na kolejnej stronie, że babizm jest jednym z odłamów szajchizmu. Zdesperowany, szukam dalej i oświecony już wiem, że szajchizm jest oczywiście mistycznym nurtem imamizmu który to “jak powszechnie wiadomo” (na kolejnej stronie) jest jednym z głównych nurtów szyizmu czyli chodzi o islam! Droga wiki, czy nie można było tak od razu ? Ludzie to jednak lubią kombinować.

Bab w 1844 r. objawił, że jest oczekiwanym przez szyitów Muhammadem al-Mahdim. Bab szybko zyskał wielu zwolenników, których określa się babitami. Głosił rewolucyjne nauki równości kobiet i mężczyzn, wypełnienia się roli kapłaństwa i indywidualnego poszukiwania prawdy. Bab głosił, że przygotowuje świat na przyjście kolejnego proroka, który będzie nauczał o jedności Boga, religii i ludzkości. Był nim Bahá’u’lláh, którego objawienie przypadło na 1863 r. Bahaici często przyrównują relację między Babem a Bahá’u’lláhem do związku między Janem Chrzcicielem a Jezusem Chrystusem.

Warto przypomnieć opinię znanego badacza Arnolda J. Toynbee’ego, który podkreślał, że wiara baha’i (bahaizm) nie jest herezją, lecz niezależnym objawieniem: “wiara baha’í jest religią niezależną w równym stopniu jak chrześcijaństwo, islam i wszystkie inne wielkie religie. Nie jest to sekta innej religii, lecz religia właśnie o takim samym statucie jak wszystkie inne religie oficjalne” (A.Toynbee, Christianity among the Religions of the World, New York, 1957).

Najlepszą encyklopedią internetową dot. zagadnień bahaickich jest bahaikipedia.org. Polecam też wirtualną bibliotękę pism Bahá’í Reference Library (reference.bahai.org/en/). Dobrą wspowadzającą książką w języku polskim jest “Bahá’u’llá i Nowa Era” Johna Esslemonta.

Bahaici w Mieście Królów Polski

W Krakowie odbywają się codziennie liczne zgromadzenia poświęcone omawianiu kwestii polityki, handlu, wychowania, sztuki, nauki i wielu innych spraw. Wszystkie te zgromadzenia są potrzebne; to spotkanie służy zwróceniu nas ku Bogu, nauczeniu, jak najlepiej przyczynić się do dobra ludzkości, zbadaniu, jak pozbyć się przesądów i pokazaniu, jak wzmóc w ludzkich sercach miłość i braterstwo.

Tą parafrazą słów `Abdu’l-Bahy kontynuuję refleksję na temat bahaickich blogów w internecie. Dziś przywołuję blog krakowskiej wspólnoty (bahaikrakow.blogspot.com). Od 2009 roku pojawiają się na nim noty (w języku polskim) dotyczące życia bahaitów w Mieście Królów Polski. Założycielem bloga był Eryk, który mieszka niedaleko Krakowa i jest silnie związany z lokalną wspólnotą. Zacząłem pomagać Erykowi w 2010 roku – czułem się do tego zobowiązany z racji tego, że mieszkam w Krakowie i dobrze się orientuję, co się dzieje w mieście. Starałem się informować nie tylko o działaniach wspólnoty bahaickiej, lecz także o wszystkich innych eventach, które w jakikolwiek sposób mogłyby być powiązane z tematem bahaizmu.

Najbardziej interesuje mnie fakt, że choć w Polsce istnieje kilka wspólnot bahaickich, które powołują Lokalne Zgromadzenie Duchowe (Kraków, Olsztyn, Poznań, Szczecin, Warszawa), jedynie w Krakowie pojawiła się potrzeba uruchomienia specjalnego bloga. Moim zdaniem, jest to świadectwo dojrzałości małopolskich bahaitów. Po pierwsze, blog służy pokazaniu, że bahaici działają w Twojej okolicy i zachęcają Cię do wspólnych wysiłków na drodze do światowej jedności; po drugie, notki stanowić będą w przyszłości źródło historyczne do badań nad historią wspólnoty w Polsce; po trzecie, inicjatywa jako oddolna szczególnie zasługuje na pochwałę – zawsze mój zachwyt budzi, że w religii pozbawionej kapłaństwa każdy wyznawca autentycznie czuje się częścią czegoś większego i dokładę kolejną cegiełkę do budowy gmachu.

Blog, który ma pokazywać życie lokalnej wspólnoty naturalnie nie może być platformą przekazywania prywatnych przemyśleń. Czułem się tym skrępowany, dlatego zdecydowałem się stworzyć z Marcinem Najważniejszą informację we Wszechświecie – nowe miejsce, gdzie będzie można dzielić się myślami będącymi owocem rewolucyjnej bahaickiej zasady niezależnego poszukiwania prawdy.